Tytuł praktycznie wszystko mówi. To nie był ten dzień, który będzie się wspominać długo. Trochę byłem zawiedziony, bo pogoda w/g moich obliczeń powinna przynieść kontakt z kleniami. Dość ciepło jak na luty, pochmurno, bez wiatru. To doskonałe warunki na końcówce zimy w UK, by dobrze połowić klenie, które przy tej temperaturze wody już dobrze walczą i opuściły dawno zimowiska.
Może dlatego, że już mocno rozbiegane, były nie do namierzenia? Na moich najlepszych miejscach zaliczyłem kilka brań „zamkniętym pyskiem”. Mimo kolejnych zmian przynęt, nie poprawiłem swojej sytuacji.

Postanowiłem pozostać do zmierzchu i spróbować w najlepszym miejscu, które do tej pory było puste. Już po zachodzie słońca zaliczam delikatne branie i fajny odjazd na delikatnym Batsonie. Po chwili ryba była w podbieraku i okazało się, że to szczupak. To był niestety ostatni kontakt tego dnia.  

@Przemek Szymański

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.